Podsumowanie Chudnę z głową z suplementem Trizer- 5 kg mniej!

imageJuż ponad miesiąc temu podjęłam walkę o lepszy wygląd, o zdrowie i mądre odżywianie. Ostatnie tygodnie raczyłam Was ciekawymi przepisami i pomysłami,  aby to racjonalne jedzenie było również smaczne i mało kłopotliwe w przyrządzaniu. Dzisiejszym postem kończę jeden etap. Udało mi się osiągnąć wagę idealnaą, ale nie oznacza to, że spocznę na laurach i zapomnę o tym, co dotychczas wypracowałam. Koniec jednego oznacza początek czegoś równie dobrego. Póki co zapraszam Was na podsumowanie akcji Chudnę z Głową z Trizerem

Nie ukrywam, że bardzo sceptycznie podchodziłam do wszelkiego rodzaju wspomagaczy odchudzania. Nie do końca wierzyłam, że to działa. Co mnie jednak skłoniło do zażywania tych kapsułek?

Pozytywne opinie w sieci oraz rozmowa ze specjalistą nieco rozwiała moje obawy. I oczywiscie brak moich rezultatów w odchudzaniu było czynnikiem znaczącym w podjęciu kuracji. Od ponad roku starałam się zrzucić ostatnie pociążowe kilogramy. I od roku moja waga ani drgnęła. Mimo aktywności fizycznej i przerożnych diet nie mogłam osiągnąć wymarzonych 50 kg. Ja wiem, że nadprogramowe 5 kg to niewiele, jednak ja w związku ze zbliżającym się ślubem chciałam czuć się i wygladać jak najlepiej. A wiem że ta wymarzona waga jest moją waga idealną. Zatem razem z kilkoma innymi dziewczynami  postanowiłyśmy wypróbować nowy suplement diety i zabrać się za siebie.

Dla przypomnienia moj cel-5kg

Myli się ten, kto uważa, że na łykaniu tabletek sie skończyło. Wtedy dopiero sie zaczęło!

Wlasciwie wszystko poszło lawinowo- spersonalizowana dieta oraz grupa wsparcia zmieniła nie tylko moje życie. Totalnie zmienił sie mój punkt widzenia jeśli chodzi o racjonalne odżywianie się. Zawsze posiadałam jakas tam wiedzę i interesowałam się dietetyka- jednak dopiero dieta ułożona przez specjalistę otworzyła mi oczy. Skończyło się głodzenie i odmawianie sobie ulubionych potraw- dzięki doskonale zbilansowanym składnikom każdego posiłku mój organizm nie potrzebował smażonych świństw, pustych kalorii, a nawet kawy. Moje samopoczucie się polepszyło,a waga zaczęła spadać.

Pierwszy tydzien 2 kg na minusie był mega sukcesem. W kolejnych tygodniach zaobserwowałam mały zastój, ale waga nadal spadała. I tak w 5 tygodniu mogę się pochwalić osiągniętym celem. Ale tak naprawde ma on długofalowe skutki- jestem pewna, ze dzięki temu czego się nauczyłam tą wagę będę potrafiła utrzymać. Z każdym kilogramem zmieniał się mój punkt widzenia na to czym jest zdrowie i jak warto o nie dbać. Odkrywałam nowe produkty, stosowałam zamienniki. Weszło mi to w krew, że nie wyobrażam sobie już teraz odżywiać się inaczej. Teraz wreszcie rozumiem co znaczy „jestem tym, co jem”

Jak już wspominałam, zakończyłam jeden etap, ale biorę się za kolejny. Kocham moje ciało bez tych kilku kilogramów, ale pragnę zrobić dla niego jeszcze wiecej. Myśle teraz o profesjonalnym programie fitnessowym, tak aby z pomocą trenera personalnego regularnie ćwiczyć i osiągać jak najlepsze wyniki.

Teraz czuje, że  wszystko jest możliwe i cały świat stoi otworem przede mną. Wierze w siebie, wierze w każdego z Was. Skoro ja mogłam, to Ty tez!

Na blogu oraz kanale YouTube znajdziecie ciekawe posty dotyczące mojej metamorfozy, garść dobrych rad i inspiracji  oraz mega smaczne przepisy. O Trizerze natomiast dowiecie się wiecej klikając na poniższy  Link

image image


image image
Na sam koniec prezentujec Wam moja metamorfozę.

dzien 3 maj 2016- waga 55,4 kg. Na pierwszy rzut oka widać, ze nagromadzony tłuszcz w okolicach brzucha plus problem z nadmiarem skory.Wymiary: Brzuch 80 cm
Biodra 89 cm
Udo 52 cm

 

imageimage

image

 

Dzien 6 czerwiec- waga 50,2 kg. Świetne samopoczucie gratis.

Wymiary:
Brzuch 71
Biodra 86
Udo 47

Prawda, że swietny wynik? Ja jestem niesamowicie z siebi  dumna.. Zwłaszcza z tych 9 cm brzucha mniej ❤️❤️

Dla porównania, kilka zdjeć:

imageimage